Dziś jest: 23 luty 2018 r.
Szukane wyrażenie:


sprawdź repertuar na dzień:



Znajdź projekcje filmu:


SCENA
FILM
GALERIA
EDUKACJA
USŁUGI
O NAS
FOTORELACJE
TERMINARZ IMPREZ
20 TNF
21 TNF
BYŁ SOBIE BLUES...2007
DNI TARNOWA 2006
BYŁ SOBIE BLUES...2006
22 TNF
INFORMACJE
PROJEKCJE KONKURSOWE
PROJEKCJE PLENEROWE
PROJEKCJE SPECJALNE
FILMY ANIMOWANE
KINO MŁODEGO WIDZA
KONCERTY
WYSTAWY
PROGRAM
JURY
PARTNERZY 22 TNF
PATRONI MEDIALNI
GALERIA 22 TNF
LAUREACI 22 TNF
DNI TARNOWA 2008
BYŁ SOBIE BLUES...2008
23 TARNOWSKA NAGRODA FILMOWA
BYŁ SOBIE BLUES... 2009


Tarnowskie
Centrum
Kultury


ul. Rynek 5
33-100 Tarnów
POLAND

tel/fax:+48 14 6 888 888

email: tck@tck.pl

Kino Marzenie
ul. Staszica 4
33 - 100 Tarnów
POLAND

tel/fax:+48 14 6 888 885

email: kino@tck.pl







22 TNF / FILMY ANIMOWANE

drukuj
2008-04-29
ZŁOTA DZIESIĄTKA POLSKIEJ ANIMACJI (źródło: Inf.wł.)


2008 – Rok Polskiej Animacji
Polskie kino animowane rodziło się dość niekonwencjonalnie. Przed II wojną światową ten rodzaj filmu - poza nielicznymi wyjątkami - praktycznie nie istniał, niezwykle ważne miejsce natomiast zajmował w refleksji teoretycznej. Już w „Dziesiątej Muzie” Karol Irzykowski wysoko oceniał możliwości estetyczne kina animowanego, prorokując mu wręcz świetlaną przyszłość.

„Losy jego są na razie takie same jak niegdyś innych wynalazków: prochu, druku. Ale i ta zabawka daje domyślnemu dostateczne wyobrażenie o potężnych możliwościach tkwiących w tym gatunku filmowym” - pisał już w 1924 roku.

Opublikowanej, niezwykle trafnej i wnikliwej, teorii nie towarzyszyły realizacje, które stanowiłyby jej egzemplifikację. Na nie trzeba było poczekać do lat powojennych. Jednakże pierwsze polskie filmy animowane stanowiły raczej zaprzeczenie teorii i przewidywań Irzykowskiego. Dopiero przełom roku 1956 stworzył odpowiedni klimat do powstania dzieł, które dały „domyślnemu dostateczne wyobrażenie o potężnych możliwościach tkwiących w tym gatunku filmowym”.

Wszystko zaczęło się od Jana Lenicy i Waleriana Borowczyka. Lenica, z wykształcenia architekt, sztuk pięknych uczył się u ojca, wybitnego malarza Alfreda Lenicy; tworzył grafiki, plakaty, rysunki satyryczne, ilustrował książki. Borowczyk, absolwent krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, zajmował się głównie malarstwem i grafiką. W 1956 roku ich drogi twórcze się zeszły. Obaj mieli ochotę poeksperymentować na niwie filmowej. Najbliżej im było do kina animowanego, wszak ten rodzaj filmu wyraźnie inspirowany jest sztukami plastycznymi.                

Pod wpływem Borowczyka i Lenicy film animowany zaczął zmieniać swe oblicze. Proste, szablonowe historyjki zastępowane były coraz częściej filmami o ambicjach artystycznych, w których miejsce dotychczasowej dydaktyki zajęła poważna refleksja nad istotnymi problemami współczesnego człowieka, podana często w nowej, atrakcyjnej plastycznie formie. Dotychczasowe tradycyjne techniki: rysunkowa i lalkowa,  już nie wystarczały do wyrażenia skomplikowanych, ważkich treści. Borowczyk i Lenica zaczęli stosować nowe techniki - wycinankową i kombinowaną (kolaż różnych technik filmowych, nie tylko animacyjnych), które w przyszłości staną się bardzo popularne.

Ich nowatorskie w swym kształcie artystycznym filmy, a po rozpadnięciu się tandemu twórczego samodzielne dokonania Lenicy („Nowy Janko Muzykant” - 1960, „Labirynt” - 1963) i Borowczyka („Szkoła” - 1958), wprowadziły polską animację na nowe tory: w warstwie formalnej kierując uwagę na poszukiwanie nowych technik, zaś w warstwie treściowej na problematykę poważną, filozoficzną, która do tej pory była domeną innych sztuk, a jeśli kina - to fabularnego. Animację kojarzono dotychczas wyłącznie z dydaktyką, agitką czy rozrywką kierowaną najczęściej do najmłodszego widza. Filmy Borowczyka i Lenicy były dziełami w pełni autorskimi, miały indywidualny wyraz. Stanowiły novum na mapie ówczesnej polskiej animacji. To właśnie ci twórcy dzięki penetracji zupełnie nowych rejonów treściowych, poszukiwaniu nowych tworzyw, stosowaniu nowatorskich technik stali się pionierami innego pojmowania filmu animowanego - już nie jako użytkowego, rzemieślniczego towaru, ale jako dzieła sztuki.

Lenica i Borowczyk przetarli drogę innym. Lata 60. i 70. to czas wspaniałego rozwoju polskiej animacji, okres powstania wielu znakomitych dzieł, które przyniosły polskiemu kinu istną lawinę nagród i wyróżnień na prestiżowych festiwalach. Zaczęto nawet używać terminu „polska szkoła animacji”, choć wydaje się , że nieco na wyrost, gdyż trudno byłoby w produkcji tamtych lat znaleźć jakieś wyróżniki formalne charakterystyczne dla całej czy większej części ówczesnej rodzimej produkcji animowanej. Zasadniczą cechą ówczesnego polskiego kina animowanego była bowiem różnorodność, zarówno w warstwie treściowej, jak i stosowanych technik. Filozoficzno-refleksyjne, przekazywane oryginalną kreską opowieści Mirosława Kijowicza („Sztandar” - 1965, „Klatki” - 1966, „Wiklinowy kosz” - 1967) czy Stefana Schabenbecka („Wszystko jest liczbą” - 1966, „Wykrzyknik” - 1967, „Schody” - 1968), zaprawione pewną dozą satyry, ale i zadumy, niezwykle skondensowane w swej budowie filmy Daniela Szczechury („Maszyna” - 1961, „Litera” - 1962, „Fotel” - 1963, „Wykres” - 1966), „ruchome malarstwo” Witolda Giersza („Mały western” - 1961, „Czerwone i czarne” - 1963, „Kłopoty z ciepłem” - 1964, „Koń” - 1967) i wielu innych twórców tworzyły bogaty i zróżnicowany pejzaż polskiego kina animowanego lat 60.

Filmy Borowczyka i Lenicy skierowały polską animację ku nowym technikom realizacyjnym, ale również wskazały nowe obszary penetracji treściowej. Świat wewnętrznych przeżyć jednostki ludzkiej, jej codzienne radości i troski, samotność w tłumie, wzajemne relacje jednostka - społeczeństwo to główne tematy realizowanych wówczas filmów, które zaczęły tworzyć niezwykle istotny w polskiej animacji nurt filozoficzno-refleksyjny.

A później nadeszła tzw. szkoła krakowska. Cechą charakterystyczną wchodzących w jej skład twórców - podobnie jak Borowczyka i Lenicy - było ich plastyczne wykształcenie oraz opanowanie warsztatu przez praktykę, a nie studia filmowe. Dlatego w ich filmach wyraźnie zaznacza się prymat plastyki, dojrzałej i bogatej, ale zróżnicowanej i indywidualnej u każdego twórcy. Ich liderem szybko stał się Ryszard Czekała („Syn” - 1970, „Apel” - 1970), który stosował w filmie animowanym środki wyrazowe właściwe dla kina aktorskiego. Ich sugestywność, połączona z perfekcyjnym opanowaniem warsztatu animacji, przyniosła zaskakujące efekty. Niezwykle przejmujące i sugestywne, o dużej głębi psychologicznej dramaty Czekały odkryły dla animacji nowe obszary tematyczne („Apel” rozgrywał się w realiach obozu koncentracyjnego). Równie interesująco prezentuje się kino Jerzego Kuci („Szlaban” - 1976, „Refleksy” - 1979, „Parada” - 1986), sztuka filozoficznej refleksji stawiająca nie na akcję, a na kontemplację, w której często logikę następstw zdarzeń zastąpiono logiką pamięci, czy noncamerowe produkcje Juliana Józefa Antonisza („Jak działa jamniczek” - 1971, „Dziadowski blues non camera, czyli nogami do przodu” - 1978, „Ostry film zaangażowany” - 1979), kino absurdalnego humoru, a jednocześnie wnikliwa obserwacja paradoksów rzeczywistości podana w niezwykle ekspresyjnej, zrytmizowanej formie.

A później przyszło efektowne „Tango” (1980) Zbigniewa Rybczyńskiego, uhonorowane Oscarem i... długi kryzys polskiej animacji, spowodowany najpierw uwarunkowaniami politycznymi (stan wojenny), a później - ekonomicznymi (trudności w odnalezieniu się tego w gruncie rzeczy artystycznego rodzaju kina w realiach gospodarki rynkowej). Na placu boju pozostało praktycznie dwóch mistrzów: niezmordowany Jerzy Kucia („Przez pole” - 1992, „Strojenie instrumentów” - 2000) i Piotr Dumała („Łagodna” - 1985, „Franz Kafka” - 1991, „Zbrodnia i kara” - 2000), „filmowy krewniak Kafki i Dostojewskiego”, jak nazwał go jeden z krytyków. Oryginalność ich plastyki, umiejętność atrakcyjnego przeniesienia na ekran skomplikowanych treści, znakomite zespolenie obrazu ze ścieżką dźwiękową to podstawowe wyznaczniki ich twórczości.

„Tango” przyniosło polskiej kinematografii Oscara w 1983 roku. Dwadzieścia lat później nominację w tej samej kategorii otrzymała „Katedra” Tomasza Bagińskiego, zrealizowana technikami komputerowymi 7-minutowa ekranizacja fantastycznego opowiadania Jacka Dukaja, a ćwierć wieku po arcydziele Zbigniewa Rybczyńskiego statuetkę Amerykańskiej Akademii Filmowej dostał „Piotruś i wilk” Suzie Templeton, zrealizowany w koprodukcji polsko-angielskiej. Oby tak dalej.

Jerzy Armata

ZŁOTA DZIESIĄTKA POLSKIEJ ANIMACJI

Najlepsze filmy animowane zaprezentuje autor powyższego tekstu na jednym seansie w Marzeniu 10 maja o godzinie 20.30.

Zobaczymy:

LABIRYNT – Jan Lenica, 1961
CZERWONE I CZARNE – Witold Giersz, 1963
FOTEL – Daniel Szczechura, 1963
APEL – Ryszard Czekała, 1970
DROGA – Mirosław Kijowicz, 1971
REFLEKSY – Jerzy Kucia, 1979
OSTRY FILM ZAANGAŻOWANY – Julian Józef Antonisz, 1979
TANGO – Zbigniew Rybczyński, 1980
ŁAGODNA – Piotr Dumała, 1985
KATEDRA – Tomasz Bagiński, 2002











WYNIKI KONKURSU PLASTYCZNEGO "UŚMIESZEK"





PODSUMOWANIE 22 TNF





DZIEŃ 9, 18.05.08





DZIEŃ 8, 17.05.08





LAUREACI 22 TNF





DZIEŃ 7, 16.05.08





DZIEŃ 6, 15.05.08





DZIEŃ 5, 14.05.08





DZIEŃ 4, 13.05.08





DZIEŃ 3, 12.05.08





DZIEŃ 1, 10.05.08





PATRONI MEDIALNI 22 TNF





PARTNERZY 22 TNF





GREMIA JURY 22 TNF





PROGRAM 22 TNF





"MOJE POPRZEDNIE ZYCIE" - PIOTR DUMAŁA - TCK, 10 - 31.05.08





ANDRZEJ PĄGOWSKI - PLAKATY - Kino Marzenie 10 - 25.05.08





KONCERTY MUZYKI FILMOWEJ 22 TNF





INAUGURACJA 22 TNF - MAŁE INSTRUMENTY - Kino Marzenie, 10.05.08





GALA WRĘCZENIA NAGRÓD 22 TNF - KOMEDA & KOMEDA & KOMEDA - Rynek, 17.05.08





ORKIESTRA ADAMA SZTABY - 22 TNF - EPILOG - Rynek, 18.05.08





KINO MŁODEGO WIDZA 22 TNF





"PIOTRUŚ i WILK" - inauguracja Kina Młodego Widza





BAJKI STUDIA MINIATUR FILMOWYCH W WARSZAWIE





ZACZAROWANY ŚWIAT MARII KANIEWSKIEJ - "AWANTURA O BASIĘ", "PIERŚCIEŃ KSIĘŻNEJ ANNY"





"OWADEUSZ I TRĄBA" - pokaz konkursowy





"RADOSTKI" - pokaz konkursowy





"FELICJANEK 10" - pokaz konkursowy





"MOKRA BAJECZKA" - pokaz konkursowy





"MIŚ FANTAZY" odc. "SZKARŁATNA PERŁA" - pokaz konkursowy





ZŁOTA DZIESIĄTKA POLSKIEJ ANIMACJI





"LABIRYNT", reż. J. Lenica





"CZERWONE I CZARNE", reż. W. Giersz





"FOTEL", reż. D. Szczechura





"APEL", reż. R. Czekała





"DROGA", reż. M. Kijowicz





"REFLEKSY", reż. J. Kucia





"OSTRY FILM ZAANGAŻOWANY", reż. J. J. Antonisz





"TANGO", reż. Z. Rybczyński





"ŁAGODNA", reż. P. Dumała





"KATEDRA", reż. T. Bagiński





FILM, A HISTORIA - Katyń





FILM I LITERATURA - Tadeusz Konwicki





JUBILEUSZ 20 LECIA STUDIA FILMOWEGO ZEBRA





"KILER", reż. J. Machulski





"DZIECI I RYBY", reż. J. Bromski





"MÓJ NIKIFOR", reż. Krzysztof Krauze





"DZIEŃ ŚWIRA", reż. M. Koterski





"HISTORIE MIŁOSNE", reż. J. Stuhr





"HANIA", reż. J. Kamiński





"U PANA BOGA W OGRÓDKU", reż. J. Bromski





"KOROWÓD", reż. J. Stuhr





"JUTRO IDZIEMY DO KINA", reż. M. Kwieciński





"NIEZAWODNY SYSTEM", reż. I. Szylko





"PORA UMIERAĆ", reż. D. Kędzierzawska





"OGRÓD LUIZY", reż. M. Wojtyszko





"NADZIEJA", reż. S. Mucha





"TAXI A", reż. M. Korneluk





"ŚRODA CZWARTEK RANO", reż. G. Pacek





"SZTUCZKI", reż. A. Jakimowski





"WSZYSTKO BĘDZIE DOBRZE", reż. T. Wiszniewski





"FUTRO", reż. T. Drozdowicz





22 TARNOWSKA NAGRODA FILMOWA





| SCENA | FILM | GALERIA | EDUKACJA | USŁUGI | O NAS | FOTORELACJE | TERMINARZ IMPREZ | 20 TNF | 21 TNF | BYŁ SOBIE BLUES...2007 | DNI TARNOWA 2006 | BYŁ SOBIE BLUES...2006 | 22 TNF | DNI TARNOWA 2008 | BYŁ SOBIE BLUES...2008 | 23 TARNOWSKA NAGRODA FILMOWA | BYŁ SOBIE BLUES... 2009 |
(©) www.tck.pl 2005. Wszelkie prawa zastrzeżone.